niedziela, 4 grudnia 2016

Rodzinka wygrywa: Mali detektywi

Czy graliście kiedykolwiek w planszówkę, w której nie liczy się rywalizacja, lecz, która ma sens wtedy, gdy gracze współpracują ze sobą i dzielą się wiedzą? 




wiek graczy:3+
ilość graczy: 1-8
czas trwania rozgrywki: ok. 20 minut

Gra Mali detektywi, to jedna z gier serii firmy Egmont Rodzinka wygrywa. Seria ta charakteryzuje się, że wszyscy gracze mają wspólny cel i aby go osiągnąć niezbędna jest współpraca. Autorem gry jest Jim Deacove, który od wielu lat jest propagatorem gier kooperacyjnych. Jego zdaniem, gdy ludzie współpracują, lepiej spędzają ze sobą czas, radość ze wspólnego go spędzania jest nieporównywalnie większa. 

W skład pudełka wchodzi:
- instrukcja
- plansza
- drewniany znacznik skrzyni
- wskazówka zegara
-12 żetonów  z rysunkiem zegara
- 24 żetony z ilustracjami przedmiotów

Tak wygląda plansza przed ułożeniem na niej żetonów


Celem gry jest odgadnięcie jakie trzy przedmioty zostały schowane pod skrzynią na strychu. Niezbędna będzie tutaj zdolność dedukcji i logicznego myślenia. Aaaa! Ukryte przedmioty należy odgadnąć zanim wskazówka zegara nie wróci z powrotem na godzinę 12!

Przed rozpoczęciem tury, należy losowo wybrać trzy kartoniki przedmiotów i schować je pod skrzynią. Resztę kartoników miesza się z kartonikami z zegarem i rozkłada lupą do góry w poszczególnych pokojach na planszy (według liczby w rogu każdego pokoju). Ważne, by ustawić wskazówkę zegara na godzinę 12.00.

Tak wygląda plansza gotowa do zabawy.

Gra opiera się na zasadach podobnych jak w kultowych memorach. Każdy gracz po kolei odsłania dwa kartoniki, tak by inni gracze również widzieli ich zawartość. 
-Jeśli na kartonikach znajduje się ten sam rysunek przedmiotu: zabieramy je i kładziemy je na dole planszy, w odpowiednim miejscu
- Jeśli odsłoniliśmy dwa różne przedmioty: Zakrywamy je z powrotem jak w memorach
- Jeżeli odsłoniliśmy jeden przedmiot i jeden rysunek zegara: zegar wrzucamy do otworu obok schodów i przesuwamy wskazówkę zegara o jedną godzinę
- Jeżeli odkryliśmy dwa zegary: oba wrzucamy do otworu, a wskazówkę na zegarze przestawiamy o dwie godziny. Czas leci nieubłaganie..

Zasady są proste i jasne nawet dla przedszkolaka. Co więcej, gra niesamowicie wciąga, a kolorowa plansza i ilustracje cieszą oko. 

Pamiętajcie, że najważniejsza jest tutaj współpraca. Tylko dzięki niej i dzieleniu się informacjami uda Wam się unikać kartoników z zegarem, i znajdować pary przedmiotów, niezbędne do wydedukowania, jakie przedmioty schowały się na strychu. 

Osobiście uważam, że taka kooperacyjna gra może być bardzo miłym spędzeniem czasu. Idealna będzie dla maluchów, które swoją przygodę z planszówkami dopiero rozpoczynają. Dzięki poczuciu wspólnego celu, w grze nie ma wygranych ani przegranych, wszyscy gracze startują i kończą grę na tej samej pozycji. Mamy w domu nowy hit, więc pewnie aż do świąt, gdy pod choinką znajdą gra planszowa
się kolejne planszówki, wszyscy będziemy codziennie grać w Małych detektywów. Muszę jednak przyznać, że strasznie mnie to cieszy!


 Za świetną grę dziękujemy wydawnictwu:


czwartek, 1 grudnia 2016

Poczytaj mi mamo. Księga siódma



Pisałam Wam już kiedyś, że seria „Poczytaj mi mamo” przypomina mi dzieciństwo, kiedy to ukazywała się w małych kilkunastostronicowych książeczkach. Niektóre z nich przetrwały do dzisiaj i nadal niezmiennie mnie wzruszają. Cieszę się, że wydawnictwo Nasza Księgarnia nadal wznawia serię o kolejne zbiory. Najnowszą książkę miałyśmy okazję nabyć na niedawno odwiedzonym Salonie Ciekawej Książki w Łodzi. Zapraszamy na recenzję.





 To już siódma księga „Poczytaj mi mamo”. Dla mnie wyjątkowa, bo zawiera kilka moich ulubionych opowiadań, które towarzyszyły mi przez całe dzieciństwo, czyli np. „Legenda o Złotej Kaczce”, czy „Samo się”.  Najnowsze „Poczytaj mi mamo” zawiera 10 opowiadań, które jak zwykle są bardzo urozmaicone tematycznie, lecz w końcu można zauważyć pewną tendencję. Mamy tutaj bowiem kilka bajeczek o prawdziwych dziecięcych osobowościach np.„Ten dziwny Eryk”, dwie cudowne legendy oraz kultowy wiersz Ewy Szelzburg-Zarembiny „Bracia miesiące”.

Jako dziecko, w książeczkach z serii najbardziej zwracałam uwagę na ilustrację. Zawsze mnie zachwycały, potrafiłam im się przyglądać godzinami. W tym temacie nic nie zmieniło się przez ostatnie dwadzieścia lat. Niezmiennie, gdy czytam Zuzi opowiadania, zachwycam się grafiką, której nie da się podrobić, a takich mistrzów ilustracji jak Zdzisław Witwicki, czy Tomasz Borowski ciężko dogonić nawet współczesnym, uzdolnionym twórcom. Jest w tych ilustracjach pewna magia. Niby proste, niby zwyczajne, ale ponadczasowe. Jestem pewna, że będą zachwycać nawet za 50 lat.


Nie tylko ilustracje są uniwersalne, ale również treści bajeczek. Tak jak, w każdej księdze znajdziemy tutaj mnóstwo opowieści z morałem, który niesie ze sobą ważne wartości i idee, a przede wszystkim tłumaczy dziecku świat i to, że każdy z nas jest inny i niepowtarzalny. Zuza uwielbia „Poczytaj mi mamo”, do pełnego kompletu brakuje nam tylko jednej książeczki, która z pewnością wyląduje u mojej córki pod choinką. Jak wiecie, moje dziecko świetnie czyta samodzielnie, lecz tą serię zawsze czytamy wspólnie. To taki nasz rytuał i wspólna przyjemność (wydaje mi się, że ona w głębi duszy wie, że dla mnie również te książeczki wywołują same ciepłe emocje).

Gdy miałam swoją klasę, zawsze w mojej nauczycielskiej szafce przymusowo czekała jedna część „Poczytaj mi mamo”. Miałam z dziećmi taki zwyczaj, że w każdy piątek na ostatniej lekcji czytaliśmy jedno opowiadanie. Dzieciaki z chęcią słuchały bajeczek. Były one o tyle fajne, że ich czytanie zajmowało około 10 minut, więc dzieciaki wytrzymywały w skupieniu i zainteresowaniu. Potem z chęcią brały udział w dyskusji. Gdy wrócę do pracy na pewno będę kontynowała nasze piątki, tym razem z większym arsenałem książek!

Nasza Księgarnia słusznie podjęła się kilka lat temu wznowienia serii, podbijając przy tym serduszka dzieciaków. Pięknie wydane książki, w twardej oprawie, na genialnym papierze, zdobią dziecięce biblioteczki! Naprawdę warto, zresztą jak zwykle!

W tym tomie znajdziecie następujące poczytajki:
- Ten dziwny Eryk – Danuta Wawiłow
- Dlaczego nagle pada deszcz – Ryszard Marek Groński
- Pałac, którego nie było – Zdzisław Nowak
- Bracia miesiące – Ewa Szelzburg - Zarembina
- Gorąca skorupa – Danuta Wawiłow
- Legenda o Złotej Kaczce – Barbara Lewandowska
- Poczytaj mi... –Barbara Lewandowska
- Legenda o tarczy i mieczu – Hanna Łochocka
- Samo się... -  Jadwiga Jasny
- Tygrys na osiem pięter – Barbara Lewandowska