niedziela, 19 lipca 2015

wózek i Włoszczyzna

Od urodzenia mojego pierwszego dziecka minęło niespełna 7 lat.
Nie pamiętam co jest mi potrzebne (czyt. niezbędne)
Na razie skupiłam się na wózku, bo to na pewno trzeba kupić.
Wczoraj w ten upalny dzień, duszny jak jasna cholera zdecydowaliśmy się odwiedzić sklep Mamaija w celu zapoznania się  z ofertą wózkową.
A że okazja była cudna, bo Zuza została z dziadkami na działce ruszyliśmy!
Wózków oczywiście multum.
Miałam jeden cel: znaleźć taki, przy którym JA z moim 157 wzrostu nie będę wyglądała jak starsza siostra wygnana za karę na spacer.
Co się okazało??
75% wózków nie spełnia tego wymagania
ciężkie, toporne stelaże psują cały look :(
pozostałe 25% oferty to wózki, których cena zaczyna się od 2200zł czyli całkiem drogie.
Wpadł mi w oko pewien model - zdania na forach są podzielone. Ale zaprezentuje
To wózek Quinny Mood


Prezentuje się super, ale muszę jeszcze poczytać i zasięgnąć opinii innych. Może również Waszej??

Zaraz po Mamaija gdy zaczynało grzmieć udaliśmy się z mym mężem na Piotrkowską, mając zamiar spałaszować tam jakąs super kolację. Najpierw poszliśmy na Off ale tam oblężenie takie, że ja ciężarna nie będę się przepychać ani czekać w kolejce po stolik. Więc w tył zwrot. Niby tych knajp na Pietrynie jedna na drugiej ale wejść nie ma gdzie. Nagle przypomniałam sobie, że niedawno przechodząc natknęłam się na nową włoską knajpę o cudnej nazwie Włoszczyzna, brzmi swojsko, a że kochamy makarony postanowiliśmy się skusić.

https://www.google.pl/search?q=włoszczyzna+łódź&client=opera&hs=EoH&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAcQ_AUoAWoVChMIgb6V34LoxgIVQjcUCh3iFw4r&biw=1280&bih=702


Zamówiliśmy spaghetti z oliwą, czosnkiem i pomidorkami cherry (cena 24zł) - porcja muszę przyznać mała. Nie najadłam się, a warto dodać, że nie jem dużo....
I smutno również przyznaję, że sama robię o wiele lepsze makaronowe dania. Po włoskiej knajpie, z kucharzem Włochem spodziewałam się sporo więcej.
Więc podsumowując:
- wydałam 60 zł, a po powrocie zrobiłam kanapki - dosyć smutne.
Niekoniecznie chcę tam wracać.
Ale jest jeszcze jedna rzecz w tej knajpie, która nie wróży jej dobrze: pizza dostępna jest tylko serwowana w kawałkach, nie świeżo pieczona lecz przygrzewana. ŻENADA
Plusem lokalu jest na pewno wystrój i atmosfera. Nic poza tym :(

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!