poniedziałek, 14 września 2015

Karbala czyli bitwa o której nie mieliśmy pojęcia

Wczoraj wybrałam się z M. do kina na polski film "Karbala", jego premiera odbyła się w piątek.

Już jakiś czas temu słyszeliśmy o tej produkcji.
Każdy wiedział o udziale Polaków w "misji stabilizacyjnej", ale samo słowo Karbala nic nam nie mówiło i pewnie nie tylko nam.

Jak się okazało z filmu oficjalnie nas tam nie było, nie braliśmy udziału w bitwie. Czemu? Bo zginęło kilkoro cywilów i z tego powodu, aby uniknąć nieprzyjemności i oskarżenia o zabójstwo niewinnych ludzi wymazano nas z kart historii. Historii ważnej, bo broniliśmy więzienia City Hall przez 3 doby.

Dość o historii, przejdźmy do filmu. Bardzo dobra obsada: bracia Żurawscy, Topa, Lichota; która oczywiście mnie nie zawiodła. Sporo osobistych wplecionych umiejętnie wątków.
Bardzo dobre efekty specjalne (robione przez Pana odpowiedzialnego za Miasto 44).
Efekt: Polska zaczyna robić coraz lepsze kino wojenne.
Chyba czas wreszcie pożegnać się z takimi kmiotami jak Bitwa Warszawska czy Hiszpanka. Czas powitać dobre, polskie, kino wojenne! Juhuuuuu!

aaaaa wzbudziłam spore zdziwienie ludzi idąc z ogromnym brzuchem na tak brutalny film:D
A co? Przecież dziecko nic nie widziało ;p

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!