czwartek, 19 listopada 2015

O mleku mamy słów kilka...





Karmienie piersią.

Wiemy, że nasze mleko to najlepszy prezent jaki możemy dać naszemu Maleństwu, ale każda mama zadaje sobie wiele pytań i ma wiele wątpliwości. Tak było również ze mną. Ja też jestem mamą karmiącą, choć nie bezpośrednio z piersi. Muszę odciągać mleko, bo moja Misia strasznie się denerwuje przy sutku i możemy spędzić całe godziny próbując, a i tak nic z tego nie wyjdzie. Próbowałam!

- Przede wszystkim dietetycy mówią, że karmiąc piersią nie obowiązują już trzygodzinne odstępy między karmieniem. Dziecko wie najlepiej ile i kiedy ma zjeść. 

- Dieta karmiącej. Przerażają mnie historie, o matkach które przez cały okres karmienia żyją o marchewce, ryżu i gotowanym kurczaku. Kochane, trzeba próbować i testować nowe rzeczy.
Wiemy, że rośliny strączkowe wzdymają, ale jest na to sposób. Wystarczy namoczyć je przed ugotowaniem w wodzie, w ten sposób wypłuczemy wzdymające składniki.
Soki owocowe trzeba rozcieńczać z wodą. Nabiał, który przez tyle matek jest unikany, okazuje się podstawą diety matki karmiącej. Dziewczyny po prostu trzeba testować! Po troszku, pomału ale próbujcie!

- skład i konsystencja mleka zmieniają się. Na początku ssania jest bardziej wodniste, pod koniec ssania mleko jest gęstsze i bardziej tłuste.

Przechowywanie odciągniętego pokarmu.
Temperatura pokojowa do 12 godzin
lodówka   od 2 do 5 dni
zamrażarka do 6 miesięcy

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!