poniedziałek, 16 listopada 2015

Tess Gerritsen - "Umrzeć po raz drugi"

Dzięki temu, że jestem zmuszona do siedzenia przy laktatorze przez przynajmniej godzinę w ciągu dnia(o moim ustrojstwie później) mam jednocześnie wtedy czas na czytanie. Nie wiem czy w historii mojego bloga recenzowałam już Gerritsen, ale jeśli nie, to przyznaję, że kocham ją tą samą wielką miłością co Harlana Cobena. Oczywiście nie można tej dwójki porównywać: piszą zupełnie inaczej, tematyka też jest odmienna.
Najbardziej lubię te stricte medyczne thrillery Tess, ale "Umrzeć po raz drugi" również mnie porwało.


Historia ma dwa główne miejsca akcji: Stany i Bostawnę, gdzie odbywa się felerne safari podczas którego giną prawie wszyscy jego uczestnicy.
Zagadkę całej serii zabójstw rozwiązują niezrównane Maura Isles i Jane Rizzoli. Wszystkie morderstwa łączą dziwne znaki szczególne: brak wnętrzności, zadrapania niczym od pazura wielkiego kota oraz nylonowa linka zawiązana dookoła kostek. 
W śledztwie pomoże jedyna, która przetrwała safari w Bostwanie, uciekając w busz i przeżywając w nim ponad tydzień. 
Podobało mi się to, że fabuła jest nietuzinkowa. Wiele się dzieje, ale czytelnikowi nie powinno sprawić trudności nadążenie za wydarzeniami i nowymi faktami. Tess Gerritsen pisząc o wydarzeniach na safari w dolinie Okawango tak wprowadza czytelnika w fabułę, że po prostu na plecach czuć ciarki wywołane po prostu strachem. Uważam, że to niesamowite przekazać takie emocje  w tekście, nie każdy to potrafi. Książka zaskakuje na każdej stronie. Rizzoli i Isles co chwilę wyławiają nowe dane, nowe poszlaki. Nie sposób się nudzić!
Polecam!
 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!