sobota, 26 marca 2016

W czytelniczym raju...

Wieczór, dzieci położone, mąż też już padł. Ja też powinnam po tym całym świątecznym krzątaniu.
Jednak nie ma mowy, nie pójdę spać, bo ostatnio każdą wolną chwilę (stanowczo ich za mało) poświęcam na "Shantaram", książkę, która mnie pochłonęła i nie chce oddać. To nie recenzja, do niej dzieli mnie jeszcze 450 pozostałych stron. I choć jestem dopiero w połowie, to już mi żal, że się skończy. Chyba nigdy wcześniej z żadną książką tak nie miałam.

A więc wracam do "Shantaram", Wesołych Świąt!


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!