czwartek, 7 lipca 2016

TOP 4 ulubionych "zabawek" mojego dziecka

Pewnie spodziewacie się tutaj recenzji kolorowych, grających i drogich zabawek dla niemowlaków? Jeśli tak, to już na tym możecie zakończyć czytanie tego posta. Jeśli jednak zasiałam w Was ciekawość zapraszam do czytania :)

 Jak każde niemowlę, tak i moje dziecko od pierwszych dni było obdarowywane różnymi cudnymi zabawkami. Kolorowe, milutkie zachęcają oko, jednak jeśli tak jak ja jesteście mamami kilkumiesięcznego dzieciaczka, wiecie dobrze, że nasze maluchy wolą mniej skomplikowane zabawki..... Jakie? Przed Wami ulubione gadżety mojej 8-miesięcznej Michasi.

1. Plastikowa butelka po wodzie, najlepiej o pojemności 500 ml 


Ta cudowna zabawka spełnia wiele funkcji i bawi Michasię na różne sposoby. Od razu uspokajam, butelka przed podarowaniem dziecku, zawsze jest mocno zakręcana przez tatę Michalinki, a cała zabawa zawsze przebiega pod moim czujnym okiem;)
- butelka służy jako idealny gryzak, przede wszystkim dzięki karbowanej zakrętce
- można nią uderzać w inne obiekty (w tym w głowę mamy, taty lub siostry)
- ostatnio służy również do przysuwania sobie innych interesujących przedmiotów.


2. smoczki

Wszystkie smoczki  mojej córki trzymamy w takim oto plastikowym pojemniczku. Jest ich około ośmiu. Na czym polega zabawa? Michasia dostaje pojemniczek i z uśmiechem na ustach, ciumka po kolei każdego smoczka. Zabawa jest przednia, a uśmiech na ustach większy niż banan. Ostatnio moja córka potrafi spędzić na tej zabawie nawet 20minut.


3. Wszelkie metki, troczki i tego typu. Te na zdjęciu są przyszyte do ukochanego kocyka Miśki.

Takie materiałowe metki i troczki są stosowane przede wszystkim do miziania się. Można się bawić nimi zarówno na siedząco, leżąc na brzuchu i na pleckach.


4. silikonowa łyżka

Silikonowa łyżka spełnia takie same funkcje jak zabawka numer jeden. Z tym, że jest łagodniejszą formą gryzaka. Ta zabawka jest świetna, z tym tylko, że trzeba mieć cały czas dziecko na oku, aby przypadkiem na włożyło łyżki do buzi odwrotną stroną.
Oczywiście Michasia bawi się "normalnymi" zabawkami, ale żadna z nich nie jest w stanie zająć jej uwagi na tyle jak zaprezentowane przeze mnie gadżety. Żaden Fischer Price nie równa się plastikowej butelce! 

Pamiętam jak na studiach jedna z moich ulubionych wykładowczyń powtarzała nam, że dzieciom nie potrzebne są wypasione zabawki, na które niejednokrotnie rodzice wydają krocie. Nic dzieciom nie jest tak potrzebne jak czas spędzony z rodzicem, jego obecność i czułość. Jak najbardziej się z tym zgadzam, nawet patrząc na starszą córkę, która zdecydowanie woli iść ze mną na spacer, bądź wspólnie pokolorować niż bawić się sama klockami Lego lub lalkami Barbie! 

Czy wasze Maluchy też lubią się bawić dziwnymi zabawkami?? Jeśli tak, to co jest ich ulubioną zabawką??



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!