środa, 26 października 2016

Rafał Witek - "Szczurki..." Czytam i główkuje


Zuzka podobnie jak ja, to umysł humanistyczny. Kocha czytać, potrafi układać ciekawe opowiadania, tworzy sensowne, złożone zdania. Nie przepada za to za matematyką. Gdy robi pracę domową, matematyka zawsze trafia na szary koniec. Jaka więc była moja radość, gdy doszły do nas „Szczurki” i dzięki nim moje dziecko zainteresowało się rozwiązywaniem matematycznych problemów!

 



Seria o szczurkach, to w rzeczywistości seria o pięciu szczurkach i jednej myszce…
Pierwsza część „Szczurki chwytają życie za ogon” to opowieść o tym jak szczurza kompania postanawia wyjechać na urlop na Sardynię. Jak to bywa przed zagranicznymi wojażami, do wyjazdu trzeba się przygotować: kupić wycieczkę w biurze podróży, wyrobić paszport, skombinować walizki… My ludzie nie mamy z tym kłopotu. Czy Szczurki podołają temu zadaniu? Jak uda się ich urlop?


„Szczurki wchodzą na antenę” to kolejna część serii. Tym razem nasi szczurzy przyjaciele postanawiają założyć własną telewizję, w której gwiazdami oczywiście będą oni sami! To nie lada wyzwanie. Jest tyle rzeczy do przygotowania! Potrzeba mnóstwa kabli, nazwy telewizji, a już na pewno należy przydzielić prezenterów do odpowiednich programów. Czy szczurki osiągną sukces? Jaka będzie ich oglądalność?


Szczurki to naprawdę pocieszne stworzenia. Ich przygody są zabawne i nieprzewidywalne. Mnóstwo się dzieje. Każdy z bohaterów to zupełnie inna osobowość. Z tymi gryzoniami nie można się nudzić. Dzięki nim poznacie tajniki szczurzego życia i być może lepiej zrozumiecie ich zwyczaje…

Oprócz tego, że to zabawne opowieści, to jednak dla mnie najważniejsze jest zgrabne i umiejętne połączenie przygód z matematyką. Bowiem zadania, przed których wykonaniem stają dzieci są ściśle powiązane ze szczurzymi problemami. Dziecko więc, nie podchodzi do tego jako do kolejnego, nudnego zadania, lecz wie, że z jego pomocą szczurki pokonają kolejne trudności. Takie wyznaniowe podejście do matematyki okazuje się być trafieniem w dziesiątkę, przekonało nawet moją córkę, a to już prawdziwy wyczyn. Zuza tak wkręciła się w pomoc Szczurkom, że jedną z książeczek wypełniła „za jednym posiadem”! Istna zabawa matematyką.W każdej z książeczek tekstu do czytania jest po równo z zadaniami.
Matematyczne potyczki zawierają w sobie bardzo rozbudowaną tematykę. Znajdziemy tutaj bowiem zadania, w których należy:
- mnożyć, dzielić, dodawać, odejmować
- obliczać długości
- wykonywać obliczenia pieniężne
- wykazać się zdolnością logicznego myślenia
- i wiele innych
Jeśli miałabym określić poziom trudności, to uważam, że zadania są na poziomie drugiej oraz trzeciej klasy szkoły podstawowej.




Rafał Witek stworzył świetnych bohaterów i zabawne historie, Anna Bobryk za to przygotowała urozmaicone zabawy matematyczne. Za to ilustracje zmalował jeden z moich ulubionych ilustratorów, czyli niezastąpiony Daniel de Latour, którego znacie na pewno z „Przygód dziesięciu skarpetek” i wielu innych. Szczury w jego wykonaniu nabierają charakteru i mimo, że to gryzonie, zaczynamy je zwyczajnie lubić!

Serdecznie polecamy!



 rodzaj: dla dzieci/ edukacyjne
wydawnictwo: Egmont
seria: Czytam i główkuję


5 komentarzy :

  1. Znam tę serię z czasów, gdy nazywała się jeszcze "Liczę sobie". Jest świetna! Nie bardzo rozumiem czemu teraz zmieniono jej nazwę, ale najważniejsze, że ciągle jest w obrocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz ja z poprzedniej nazwy w ogóle nie kojarzę. Ale, rzeczywiście jest świetna. A zadania są urozmaicone i pobudzają do myślenia.

      Usuń
  2. Pokochałam te szczurki i jestem przekonana, że mojej siostrzenicy też się książka spodoba:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. My na razie mamy pierwszy poziom tej serii (choć wtedy nazywała się "Liczę sobie"), ale coś czuję, że już niedługo przyjdzie czas na kolejne:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!