wtorek, 6 czerwca 2017

Marianna Oklejak - "Cuda niewidy"



 



Gdy zobaczyłam tą cudowną, ludową okładkę od razu się zakochałam i wiedziałam, że ta książka musi być moja, tzn. nasza… Wtedy jeszcze nie wiedziałam co kryje wnętrze, ale jak się potem okazało, absolutnie się nie zawiodłam. Okazało się bowiem, że ta książka pochłania i pozwala na stanie się jej bohaterem. Tutaj wszystko zależy wyłącznie od czytelnika. Ciekawi? To zapraszam na recenzję pięknej książki wydanej przez wydawnictwo Egmont Art., a stworzonej przez Marianne Oklejak: „Cuda niewidy”.




Autorka książki, Marianna Oklejak to uzdolniona ilustratorka i graficzka. Nagrodzona została między innymi przez polską sekcję IBBY. Możliwe, że kojarzycie jej charakterystyczne rysunki z kultowej już serii o sympatycznej Basi.



Pierwsze strony książki przedstawiają nam historię, która jest tematem przewodnim całej książki i to właśnie ona będzie prowadziła nas od przygody do przygody. Oto poznajemy dwóch nieszczęśliwych i skłóconych między sobą braci Jasieńka i Wojtusia, którzy postanawiają wyruszyć w świat w poszukiwaniu lepszego życia. Naszym zadaniem jest przeprowadzić ich przez las pełen przeszkód, niebezpieczeństw i zasadzek. To czy znajdą szczęście zależy tylko od nas samych i naszego zaangażowania w kolejne zadania przygotowane przez autorkę. We wspomnianym lesie czeka wiele różnych postaci rodem ze staropolskich opowieści: wróżki, czarownice a nawet diabeł Rokita…



Każda strona to rymowanka i zadanie do wykonania(labirynty, szukanie różnic i wiele innych). Jeśli wykonamy je poprawnie możemy kontynuować naszą podróż. Na 64  stronach czeka na nas cała masa przeróżnych zadań do wykonania. Czasem wystarczy zwyczajnie postukać w okienko starej chaty, ale czasem trzeba wytężyć wzrok i umysł. Dzieciaki na pewno z ogromną ochotą dadzą się wciągnąć w taki rodzaj zabawy, przede wszystkim dlatego, że angażując się w tą historię mogą poczuć moc sprawczą i mają poczucie, że to na ich barkach spoczywa przyszłe szczęście dwójki braci i pozytywne zakończenie całej historii.



Jeśli wszystkie zadania zostaną wykonane poprawnie dzieci dojdą do ostatnich stron tej cudownej książki, i nagle okaże się, że bracia znajdą szczęśliwe miejsce. Nie osobno, lecz razem. Z książki oprócz zabawy, płynie więc także mądry i ponadczasowy morał „Zgoda buduje, niezgoda rujnuje”. Zabawa i nauka w jednym? To zdecydowanie to, co lubię w dziecięcych książkach najbardziej.



Cała książka jest pełna ludowych wzorów, wyjętych niczym z łowickich wycinanek. Z ogromną radością patrzę na to dzieło (książkę oczywiście) i cieszę się, że ilustratorzy nadal czerpią inspirację z polskiej tradycji i chętnie przedstawiają ją młodemu pokoleniu. Cała książka utrzymana jest w typowo ludowej kolorystyce: czarny, niebieski, zielony, czerwony, biały. Tworzy to niepowtarzalny klimat.





Ta książka nie może się znudzić. Za każdym razem bawi tak samo. Najbardziej jednak podoba mi się w niej zaangażowanie młodego czytelnika, to genialny pomysł autorki. Choć coraz częściej można ostatnio spotkać na rynku takie aktywizujące publikacje, to „Cuda niewidy” to unikat, ze względu na czerpanie z polskiego folkloru.

Z serii Egmont Art ukazuje się wiele ciekawych i nietuzinkowych książek. Posiadamy kilka z nich i za każdym razem nie zawodzimy się na tej serii. „Cuda niewidy”, to kontynuacja książki o bardzo podobnym tytule („Cuda wianki”).  Świetny pomysł na zajęcie dzieciaków w czasie np. wakacyjnej podróży samochodem. I nuda niestraszna!



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!