wtorek, 11 lipca 2017

"Rodzinka wygrywa" -Wyprawa do babci. Recenzja gry


Rodzice przedszkolaków często zastanawiają się czy istnieją gry, w które można zagrać z trzylatkiem i jednocześnie, z których będzie zabawa i satysfakcja dla obydwu stron. Przybywam więc z pomocą. Szykujcie swoje maluchy i wybierzcie się na „Wyprawę do babci”

 

 


Gra „Wyprawa do babci”, to jedna z gier serii firmy Egmont Rodzinka wygrywa. Seria ta charakteryzuje się, że wszyscy gracze mają wspólny cel i aby go osiągnąć niezbędna jest współpraca. To dosyć nietypowe, bo w klasycznych grach planszowych zawsze występuje element rywalizacji, a wygrany jest tylko jeden.  Autorem gry jest Jim Deacove, który od wielu lat jest propagatorem gier kooperacyjnych. Jego zdaniem, gdy ludzie współpracują, lepiej spędzają ze sobą czas, radość ze wspólnego go spędzania jest nieporównywalnie większa. 


Kilka ważnych informacji na początek:
Ilość graczy: 1-6 (zdecydowanie najlepiej gdy ich liczba nie przekracza 3 -  wiemy z doświadczenia)
Wiek: 3+
Średni czas rozgrywki: 20 minut
Opakowanie zawiera:
- dwustronną planszę z przeszkodami
- dwustronną planszę ze ścieżką
- 12 kafelków i 24 naklejki przedmiotów
- pionek i kostkę

Celem gry jest dotarcie do domku babci z prezentem (trochę niczym Czerwony Kapturek). Jednak na was czeka o wiele więcej różnych przeszkód. O wyborze prezentu decydujecie wyłącznie Wy!






Gra ma dwie opcję: trudniejszą oraz łatwiejszą. Wszystko zależy od wieku grających dzieci. Gdy już wybierzecie odpowiednie plansze dostosowane poziomem trudności, należy umieścić planszę ze ścieżką na planszy z przeszkodami. Przeszkód jest sporo: na planszy podstawowej (niedźwiedź, płot, słońce, rzeka i las), na zaawansowanej (złamane drzewo, burza, zarośla, jaskinia, pożar).

Przed właściwym rozpoczęciem rozgrywki musicie wybrać skłąd Waszego ekwipunku. Z 12 żetonów z przedmiotami wybieracie 6. Wybierajcie je wspólnie zastanawiając się nad tym jak będziecie je mogli wykorzystać w razie wejścia na pole z przeszkodą.

Następnie ustawiacie pionek na polu startowym (pionek jest wspólny dla wszystkich graczy) i najmłodszy gracz rzuca jako pierwszy kostką.

Kolejne rzuty to oczywiście kolejne ruchy pionka po planszy. Mamy na niej 4 rodzaje pól:
Pole puste – nic się nie dzieje

Pole z koniczynką – bierzecie dodatkowy przedmiot do Waszego ekwipunku (sprawdźcie jakie przeszkody są najbliżej i co najbardziej Wam się przyda)

Przeszkoda – aby ją pokonać, musicie użyć przedmiotu z ekwipunku. Zastanówcie się wspólnie czego i w jaki sposób użyjecie. Rozwiązanie musi być sensowne. Jeśli nie macie w plecaku niczego co może Wam się przydać, niestety musicie się cofnąć na ostatnio mijaną przeszkodę.

Złodzieje (kruk i lis) – zwierzaki zabierają Wam jeden przedmiot z ekwipunku, to Wy jednak decydujecie który.


Gra kończy się sukcesem, gdy z prezentem docieracie do domu babci. Oczywiście najlepiej jeśli zaniesciecie jej kwiaty lub czekoladki, ale jeśli wykorzystalicie je wcześniej na przeszkodzie, babcia na pewno to zrozumie (w końcu kocha swoje wnuczki najbardziej na świecie) i zadowoli się no latarką. Prawda?

Gra to świetna propozycja na wspólne, rodzinne popołudnie. Uczy ona kreatywności, współpracy oraz rozwija wyobraźnię. Bardzo ważna w rozgrywce jest rozmowa i dyskusja na temat tego jak pokonać przeszkodę.  
Gra jest oczywista nawet dla trzylatków. Na początku pewnie rodzice będą musieli na bieżąco tłumaczyć, ale z czasem zapewniam Was, że to maluchy szybciej wykombinują jak wykaraskać się z tarapatów!

Osobiście uważam, że taka kooperacyjna gra może być bardzo miłym spędzeniem czasu. Idealna będzie dla maluchów, które swoją przygodę z planszówkami dopiero rozpoczynają. Dzięki poczuciu wspólnego celu, w grze nie ma wygranych ani przegranych, wszyscy gracze startują i kończą grę na tej samej pozycji. Fakt, że w grze wszyscy wygrywają (rzadko kiedy przegrywają) pozwala na wspólną radość z sukcesu, a czy jest coś lepszego niż uśmiech na twarzy dziecka?

Jak Wam się podoba pomysł na gry kooperacyjne? W co Wy gracie ze swoimi przedszkolakami? Macie może inne gry z serii „Rodzinka wygrywa”?

Za świetną zabawę z "Wyprawą do babci" dziękujemy
 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz wywołuje uśmiech na mojej twarzy i sprawia mi ogromna satysfkację z tworzenia tej strony! Dziękuje!